Dziś kolejna porcja elfio-lingwistycznych inspiracji tolkienowskich :). Tak mnie naszło i projekt robił mi się za projektem. Tak więc po kolei:
1) Wisior na zamówienie do kompletu do kolczyków Lalaith – Śmiech, z dużym, pięknym, żółtym szafirem. Lekko zmodyfikowany w stosunku do kolczyków.
2)
Wisior Ithildin – Metal Księżycowy. Ithildin był metalem, który stawał się widoczny tylko w świetle księżyca lub gwiazd. Z ithildinu właśnie wykonane były np. ornamenty przed wejściem do Morii, wśród których Gandalf odnalazł pamiętną wskazówkę „Powiedz przyjacielu i wejdź” :). Materiały to jak zwykle srebro, oraz cudny, mieniący się na niebiesko kaboszon kamienia księżycowego, który doszlifował dla mnie Piotrek. Wisior jest duuży – ma ok. 8 cm. Wygląda bardzo efektownie i powiedziałabym, że budzi respekt ;).


3) Taki niewielki gabarytowo, ale niezwykle wdzięczny komplecik – Norui – Słoneczny. Kamienie w nim to śliczne briolety kwarcu rutylowego i oponki turmalinów w ciepłych kolorach. Jak, mam nadzieję, widać, komplet to kolczyki typu sztyfty i wisiorek.
4) I ostatni na dziś – Luin – Niebieski – też komplet :). Ale tym razem wisiorek plus bransoletka z kaboszonami lapis lazuli. Bardzo spodobał mi się ten wzór. Kiedy projektuję te przeplatające się ornamenty, prawdę mówiąc nigdy nie wiem co wyjdzie na końcu ;D a ten wzór był akurat miłą niespodzianką, bo w pewnym momencie zastanawiałam się nawet, czy go nie zniszczyć.


I to by było na tyle. Jutro wybywam do Warszawy odwiedzić najwspanialszych ludzi pod słońcem, a przy okazji kupić kilka nowych kolorów emalii, do projektów, które plączą mi się po głowie :).
Wszystkie powyższe projekty dostępne są w Trendymanii. Znaczy się, były dostępne – przez chwilę ;).