Dziś kilka drobnych form. Ostatnie kilka tygodni wypełnione było głównie martwieniem się o zdrowie bliskiej mi, maleńkiej, zaledwie kilkunastodniowej osóbki, a nie twórczością, ale wszystko jest już w porządku i Maleńka wyszła ze szpitala po operacji serduszka i różnych innych perypetiach. Zabrałam się więc, już ze spokojną głową, za kilka większych zamówień, a w tak zwanym międzyczasie stworzyłam kilka mniejszych projektów.
Pierwszy z nich to dębowe kolczyki – Quercus (sprzedane), co do których ciągle mam wrażenie, że zdjęcia ujmują im przynajmniej połowę uroku… Nie wiem co z tymi fotkami jest nie tak, ale kolczyki na żywo są o wiele piękniejsze. Kamienie w nich to moje zdobycze z Etsy – pomarańczowo – brązowe spessartyny (odmiana granatu) i butelkowo zielone turmaliny – pięknie gra w nich światło, a na zdjęciach oczywiście tego nie widać (najbardziej chyba na tym w słońcu). Nabyłam po sznurze jednych i drugich i mam wobec nich mnóstwo niecnych planów :). Drugi projekt to niewielki gabarytowo komplet Irish Dance z zielonymi onyksami i delikatnym podkolorowaniem emalią (sprzedany). Chciałam żeby wyglądały nieco wykopaliskowo, stąd ta ciemna oksyda. No i przekonałam się do takiej zieleni, zwłaszcza, że jest (o dziwo, bo kojarzy się przecież typowo z wiosną) mega modna tej jesieni ;). No i trzeci projekt – Esencja  (sprzedany)- to również zielone onyksy plus częściowo emaliowany, przestrzenny medalionik o średnicy zaledwie 2 cm.Taki wdzięczny, nieduży, ale efektowny dodatek.


Teraz, mam nadzieję, że wkrótce uda mi się wykonać komplet  Athelas z elfiej kolekcji, z pięknymi, dwukolorowymi kwarcami i skończę dwa pierścionki, perłowy naszyjnik, ognisty pentakl… – czyli zaległe zamówienia. No i muszę zrobić kilka okazałych, „wypasionych” projektów, bo na początku października będę brała udział w tzw. „Debiutach” w ramach warszawskich targów „Złoto Srebro Czas” – tak więc jak ktoś miałby ochotę zobaczyć moją biżuterię na żywo (oraz mnie ;) ) to zapraszam na stoisko debiutantów w dzień otwarty dla publiczności, czyli niedzielę 4 października (informacje na stronie targów). A w tą sobotę, w ramach festiwalu Ars Paganum będę miała pierwszy publiczny pokaz techniki, której używam do wyrobu swojej biżuterii :). Ogólnie same atrakcje ;).