Już dawno nie odpisywałam na tyle maili co od momentu otwarcia strony
http://drakonaria.com
:). Jest mi bardzo miło, że mój pierwszy tutorial cieszy się takim zainteresowaniem :). Zaskoczył mnie też stopień zainteresowanie kursami. Tak więc ogólnie bardzo pozytywnie :).
A teraz kilka nowości. Po pierwsze mój dzisiejszy twór (który znowu kończyłam w nocy i znowu wiertarką ;) ) „Narodziny fioletu”(sprzedany). To ciekawy wisior, który różni się dość mocno od moich dotychczasowych prac. Miałam straszną frajdę robiąc go, bo mogłam przy okazji poeksperymentować z ażurową, przestrzenną formą złożoną z plątaniny organicznych elementów. Powoli zaczyna do mnie docierać, że dobrze zrobione ażury są naprawdę mocne, co sprawia, że głowa puchnie mi od pomysłów ;). Z wnętrza wisiora wychyla się przepiękna, naprawdę ogromna łza fasetowanego ametystu. Jest po prostu zjawiskowa i całość wygląda w rzeczywitości o wiele lepiej niż na zdjęciach. Więcej zdjęć na mojej stronie.

Poza tym trzecie serduszko, tym razem łączące technikę AC z wire wrappingiem. Nazwałam je po prostu „Kocham” i wisiorek aktualnie znajduje się w drodze do Czech, do romantycznego mężczyzny, który zapewne podaruje go swojej wybrance :). „Kocham” to srebro plus fasetowane granaty. Może i serduszko jest dość oklepanym wzorem, ale jestem z tego wisiorka bardzo zadowolona :).

Na koniec dwa zamówienia. Po perwsze naszyjnik do kompletu do kolczyków „Radość serca lasu” z oliwinami, oraz zmodyfikowana powtórka, z kiedyś przeze mnie zrobionych „wykopaliskowych” lunulek, z nefrytami i bursztynami.

No, to tyle na dziś. A teraz wracam również do zamówienia – skrzydlatego wisiora, z przecudnym labradorytem, dla Pani Agnieszki :).