Oj dawno mnie tu nie było :) Dla porządku powiem tylko, że moje aktualne prace (a przynajmniej ich część) pojawia się na mojej stronie: www.drakonaria.com, ale jestem po prostu tak „zarobiona”, że brakuje mi ostatnio czasu, żeby wrzucać je również tutaj. No ale czas odgrzebać mojego ulubionego bloga :) i wrzucić cosik. Ze względu na to, że od ostatniego razu tych prac trochę, oj trochę było, więc prezentuję tylko kilka wybranych.
Herbarium (sprzedany) – ażurowa, dość skomplikowana forma plus moja pierwsza oprawa kamienia w „łapki”. Marzy mi się teraz analogiczna „konstrukcja” jeżynowa :). I pewnie będę dalej coś z łapkami eksperymentować, bo fasetowanych kamieni tego tyou mam po prostu mnóstwo. Do tej pory tak sobie leżały i pachniały ;).
A resztę prac pokazuję głównie dlatego, że niektóre są jeszcze dostępne w mojej galerii – po kolei więc – pierścionek „Drzewo Życia”  (ten akurat już niedostępny) z diopsydem chromowym (coś mnie te ażurowe formy ciągną ostatnio jak widać ;) ), kolczyki jeżynowe (oj tak, chodzą za mną jeżyny) w elfiej stylistyce, z ametystami, złotem i mosiężnymi cargami. Mam poczucie, że zdjęcia je krzywdzą ;) bo może mało obiektywnie, ale muszę powiedzieć, że na żywo są przepiękne i długo się zastanawiałam czy nie zostawić ich dla siebie. Poza tym dwa projekty zdobione kamieniem księżycowym – Ithilien (niedostęny)- sierp księżyca i Księżycowa Bogini (rezerwacja)- oba zdobione plecionymi ornamentami. Swoją drogą, chyba na chwilę zmęczyłam się już tymi motywami. Czas na coś innego.
I na koniec jeszcze wisior wzorowany na moim Laurelindorenan, tym razem z zielonkawo niebieskim labradorytem – dla kolejnej nietypowej panny młodej, oraz komplet maleńkich wisiorków dla jej druhen i osoby udzielającej ślubu :).




A z rzeczy zupełnie innych – zachęcam BARDZO do zaglądnięcia na stronę K.O.P.R. (Kasiowe Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe :) ) i do udzielenia pomocy Kasi:

Pomoz Kasi w walce z choroba
Kasia walczy z chorobą nowotworową, ale jak to zwykle bywa, przeszkodą do dalszego leczenia są pieniądze. Cenne jest więc zarówno wsparcie finansowe, ale także informacyjne (np. zamieszczenie takiego bannerka u siebie na stronie). Kasia prowadzi również bloga o swojej walce z chorobą, którego możecie znaleźć tutaj: „Ze śmiercią mi nie do twarzy” .