Tak, zdecydowanie nastał sezon na biżuteryjne zakupy. Czuję to zwłaszcza po lekkim niedospaniu i bólu pleców ;). Spędzam w swojej „pracowni” o wiele więcej czasu niż zwykle, realizując zamówienia i od czasu do czasu robiąc coś „ot tak”.
Tym sposobem powstało ostatnio całkiem sporo projektów, z których kilka pokazuję. Znowu naszło mnie na nieśmiertelniki. To świetny patent na wyjątkowy prezent. Poniżej pięć z moich ostatnich nieśmiertelnikowych kreacji :). Wszystkie już znalazły swoich właścicieli. Mam w zanadrzu jeszcze mnóstwo fajnych cytatów :). Bardzo bawi mnie tworzenie takiej biżuterii z przekazem.


Poza tym w ramach zabaw ze szklaną emalią naszło mnie na symbol Yin-Yang (sprzedany, a więcej zdjęć tutaj, wisior jest dwustronny). Myślałam o nim już od dawna, ale jak to zwykle bywa, jakoś nie przychodziła jego kolej. I na deser dwa zamówienia dla Ani :) – jej labradoryty, które ze swojej strony jedynie delikatnie podkreśliłam srebrnymi zawieszkami.